Jak co roku, nasza wspólnota pojechała na do Pliszczyna na Sercańskie Dni Młodych. To już dwudziesty pierwszy raz spotkaliśmy się pod słynną pliszczyńską wiatą. Pojechaliśmy tam 30 osobową grupą razem z księdzem Jakubem. Tematem tegorocznego spotkania było ostatnie z ośmiu błogosławieństw, czyli „Błogosławieni którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości.”

 

03-thmPo rozbiciu namiotów i przywitaniu się z dawnymi znajomymi udaliśmy się wszyscy pod wiatę Sercańskie Dni Młodych rozpoczęliśmy Eucharystią, którą celebrował ks. Kazimierz Dadej. Kazanie powiedział dominikanin – o. Adam Szustak. Powiedział, że osoby prześladowane to tak naprawdę takie, które nie znają Jezusa i są pokrzywdzone. Apelował do nas abyśmy nawzajem okrywali się chwałą rozumianą jako wzajemne zrozumienie i pomoc. Następnie o. Adam wygłosił nam konferencje. Jej głównym przesłaniem było to, każdy z nas jest cudem, bez względu na to jak wyglądamy czy jak się zachowujemy. Bóg stworzył nas takich i powiedział że jest to bardzo dobre więc nie sprzeciwiajmy się Jego woli. Na koniec dnia oglądnęliśmy wspaniały film „Popiełuszko – wolność jest w nas”. Film opowiada o historii życia ks. Jerzego Popiełuszki i o jego śmierci za wyznawaną wiarę. Czy my zrobilibyśmy to co ksiądz Jerzy Popiełuszko? Z tym pytaniem zakończyliśmy pierwszy dzień SDMu.

SDM 2014Prezentacja grup i warsztatów – czyli dzień drugi… Już się wszyscy znamy i wiemy w jakich warsztatach chcemy wziąć udział; freestyle, beat box, taniec, śpiew, zapasy, sport i wiele innych. Później odwiedził nas Adam Woronowicz, aktor i reżyser. To główny bohater filmu z dnia poprzedniego, grał rolę ks. Jerzego. Opowiedział nam świadectwo swojego życia. Myślą przewodnią jego wystąpienia było zdanie „Historia z Chrystusem zawsze kończy się happy endem”. Przyszedł też czas na Mszę Świętą… Prymicyjną! Razem z trzema świeżo wyświęconymi księżmi cieszyliśmy się darem kapłaństwa dla nich. Wieczorem odbyło się Nabożeństwo pokutne, które poprowadził ks. Michał Olszewski SCJ. Mieliśmy okazję modlić się przy krzyżu przy którym modlił się też święty Jan Paweł II w Wielki Piątek kiedy nie mógł uczestniczyć w drodze krzyżowej w rzymskim Koloseum. Następnie przyszedł czas na spowiedź świętą do której przystąpiło bardzo dużo osób. Na koniec dnia jak co dzień ks. Kazimierz opowiedział nam bajkę na dobranoc i udaliśmy się do namiotów.

SDM 2014 Tadek Firma SoloŚroda – bardziej poznajemy siebie nawzajem. To pierwszy dzień prac w grupach, gdzie odkrywaliśmy siebie i swoją przyszłość. Ze spotkania w grupach wynieslismy myśl, że marzeń nie wolno niszczyć, lecz trzeba je zawsze uzgadniać z panem Bogiem. Tego dnia mieliśmy także krótką lekcje historii Żołnierzy Nizłomnych. Czy można takie historie przekazywać śpiewem? Tak! Przekonał nas o tym „Tadek Firma Solo” z Krakowa, który w formie rapuy zapoznał nas z takimi postaciami jak Inka, geberał Nil, czy rotmistrz Pilecki. Następnie przyszła pora na Mszę Świętą, której przewodniczył bp Stanisław Szyrokoradiuk z Ukrainy. Stwierdził on, ze prześladowanie nie jest porażką lecz błogosławieństwem na którego owoce trzeba cierpliwie czekać. Po kolacji wygłosił nam tez konferencje na temat prześladowań w odniesieniu do sytuacji panującej na Ukrainie. Wieczorem przyszedł czas na trochę zabawy – czyli koncert Propaganda Dei. Muzycy swoją grą i śpiewem wezwali nas, byćmy byli chrześcijanami, Bożymi wojownikami, byśmy nie bali się okazywać wiary. Taniec, śpiew, zabawa – tak bawiliśmy się na koncercie.

SDM 2014 - przyjęcie nowych członków RSMPomimo już kilku nieprzespanych nocy, oraz narastającego zmęczenia, czwartek na SDMie spędziliśmy dość aktywnie. Dzień zaczęliśmy standardowo od Jutrzni. Następnie było śniadanie, też standardowe a później konferencja mistrza świata w zapasach - Dariusza Jabłońskiego. Pokazałnam on, że sport i robienie kariery nie przeszkadza w wierze. Po konferencji był czas na najważniejszy punkt dnia - Eucharystie. Przewodniczył i wygłosił kazanie ks. prowincjał Artur Sanecki SCJ. Była to dość ważna Msza dla niektórych z nas ponieważ Asia przyjmowała Krzyż Ruchu Sercańskiej Młodzieży, a Weronika, Klaudia, Jola i Dagmara wstępowały do RSMu. Po Mszy był obiad. Nasza wspaniała grupa posiłki zawsze je wspólnotowo więc tym razem też jedliśmy wszyscy w kręgu i było bardzo wesoło. Później chwila wolnego czasu i warsztaty. Pogoda dopisywała więc ci, którzy nie chodzili na warsztaty, odpoczywali przy namiotach. Około godz. 16 zaczął się bardzo ciekawy mecz piłki nożnej - księża kontra uczestnicy. Niestety wygrali księża. Po meczu był czas na dalszą część zabawy. Przyjechał do nas Projekt: Wodzirej dla Pliszczyna. Uczyliśmy się kilku tańców, był to wstęp do tego, co miało rozpocząć się wieczorem. Po godzinie nastąpiła dłuższa przerwa na pyszne kiełbaski, po której nadszedł czas na oczekiwany przez wszystkich Bal Wszystkich (prawie) Błogosławionych. Rozpoczęliśmy go tradycyjnym polskim polonezem. Wspólna zabawa zakończyła się dopiero po północy. Zmęczeni, lecz zadowoleni po tak intensywnym dniu wszyscy poszliśmy grzecznie spać.

SDM 2014 - zapasyPiątek zaczęliśmy tak jak każdy dzień na SDMie. Jutrznia, śniadanie. Później przygotowanie do Mszy Świętej i sama Eucharystia. Kolejnym punktem programu była praca w grupach, na której mieliśmy okazję pracować wspólnie. Robiliśmy zamki, każda para rąk była potrzebna. Wnioski z pracy były dość proste - samemu nie da się nic zrobić, w grupie można zdziałać bardzo dużo. Później był obiad, a po obiedzie czas na warsztaty i przygotowanie się do prezentacji warsztatów. Niektórzy ciężko pracowali, ale po kilku dniach intensywnych zajęć było widać efekty. Później trzeba było pokazać na scenie co dana grupa przygotowała. Po tak aktywnym czasie był czas na kolację. Wieczorem, około 21 uczesniczyliśmy w Nabożeństwie Prześladowanych. Przygotowała je nasza krakowska grupa oraz ruch Sercańskiej Młodzieży. Najpiękniejsze w trakcie tego nabożeństwa było to, że prawie 500 młodych ludzi zadeklarowało się, niosąc zapaloną świeczkę pod ołtarz, że chce być świadkiem Jezusa. Było na prawdę cudownie, no i była ulubiona piosenka księdza Jakuba „Oto Mesjasz”. Po nabożeństwie jak zawsze bajka na dobranoc. Nasza wspaniała grupa jeszcze zrobiła sobie "dyskotekę" przy namiotach. Dołączyli się także ludzie z Biskupiaka więc integrowaliśmy się, po czym poszliśmy grzecznie spać.

Sobotę zaczęliśmy od pakowania rzeczy i sprzątania namiotów. To również był bardzo pozytywny czas. Następnie udaliśmy się pod wiatę. Tym razem modliliśmy się dziesiątkiem różańca, w tych grupach, w których przyjechaliśmy. Później śniadanie, musieliśmy dużo zjeść by mieć siłę na podróż. Ostatnim punktem programu była Msza Święta i na której oficjalne zakończyliśmy Sercański Dni Młodych. Zapraszamy za rok.

Dagmara
Jola  

Góra strony