Spotkania Matecznika

Na listopadowym spotkaniu Matecznika postanowiłyśmy podzielić się swymi doświadczeniami związanymi z naturalnym karmieniem naszych pociech. W odkrywaniu prawd, pozytywów, a także krążących mitów, o karmieniu piersią pomogły nam pani Aneta i pani Elżbieta – położne, ale też i certyfikowane doradczynie laktacyjne.

Kobieta została tak stworzona przez Boga, by móc wykarmić swoje dziecko.

Czytaj więcej...

Kobieta, która kochała życie

Tym razem na Mateczniku spotkałyśmy się z Joanną Beretta Molla – matką i lekarzem w jednym, kobietą która kochała życie. To, co nas w niej zachwyca, to jej życie rodzinne, zwykła codzienność, w której Joanna pośród prania, sprzątania, gotowania, pracy zawodowej, opiekowania się dziećmi, odnajdywała swoją drogę do Boga. Zawsze we wszystkim szukała Jego woli i obecności, ci którzy ją znali mówili, że nie była dewotką. Była kobietą nowoczesną, umiała świetnie grać na pianinie, znała się na modzie, kochała taniec, wraz z mężem bywali regularnie w operze, a także urządzali wyprawy w Alpy.

Czytaj więcej...

W ostatnią październikową środę w Mateczniku postanowiłyśmy podzielić się naszymi patentami na sprzątanie i inne obowiązki domowe. Każda mama na swój sposób próbuje znaleźć czas zarówno na swoje pasje, dziecko oraz dom. Niektóre mamy korzystają z pomocy męża czy innych członków rodziny przy sprzątaniu lub prasowaniu. Czasem obowiązki można uprościć, rezygnując z prasowania każdego ubrania czy gotując obiad na dwa dni. Ciekawym patentem jest wciągnięcie w pomoc w domu naszych pociech - to może być wspólne mycie okien, zamiatanie czy pieczenie ciastek.

Czytaj więcej...

Żadna z nas, Matecznikowych mam, nie ma wątpliwości, że rodzina jest ogromną wartością, a dzieci cudami, za które jesteśmy wdzięczne Panu Bogu i o które prosimy. Taka postawa otwartości na każde życie nie jest zbyt popularna w dzisiejszym świecie, a szczególnie w kręgach ludzi żyjących daleko od Boga i Kościoła. Zastanawiając się podczas ostatniego spotkania kiedy jest dobry czas na powiększenie rodziny, to kalkulując na chłodno i patrząc czysto po ludzku odpowiedź byłaby: Nigdy. Zawsze jest coś, co sprawia, że nie czujemy się gotowi na przyjęcie dziecka. A to praca zła, a to małe mieszkanie, a to samochód stary, a to jeszcze nie poużywaliśmy życia. . .

Czytaj więcej...

Strona 6 z 14

Góra strony